czwartek, 14 sierpnia 2008

udon i tempura na odchodnym

Kolejny pożegnalny długi wieczór. Będzie za czym tęsknić!!!
W oczekiwaniu na owe specjały przy smakowicie zastawionym już stole

Robienie udonu to przede wszystkim dobra zabawa dla dzieci


o czym tez panowie rozmawiają? niestety mój mąż nie wszystkie tajniki rozmowy mi zdradził

Ja w rewanżu nie zdradziłam,co nalezy przegryźć po 2 tackach zjedzonego udonu by nie utyć (panie tu dbaja o takie właśnie przegryzki)

... czas na tempure ...

renkon jest alka i moim przysmakiem

Pani Ogawa zabawiała nas magią ...

Aleksy upodobał sobie przedmiot któremu łatwo nadawać inne kształty

Relaks przy go i piwie z nalewaka (lewy górny róg)

oczia- powtórka z lekcji degustacji


... miało to miejsce 13 dni przed naszym wylotem z Japonii, w domu dziadków Otohy, która razem z Alkiem chodziła do tej samej klasy. Z jej mama poznałyśmy się jeszcze przed rozpoczęciem roku.

1 komentarz:

Sakura pisze...

Ah, jak smakowicie :)
Szkoda, że wyjawiła nam Pani tajemnicy o nie-tyciu po zjedzeniu udonu.. ;) ale tajemnica to tajemnica:)